header image
 

Odcinek #252 – Białoczerwono

252Patriotyczny odcinek – zapraszamy
Zapraszamy na odcinek o wydzwięku patriotycznym, czyli trochę utyskiwania, osobistych wycieczek oraz po prostu proste przemyślenia prostego człowieka. Polecamy drugi podcast, czyli niepodlegołościowo-patriotyczne wycieczki Di Pieto. Zapraszamy!

~ dodał Dział obsługi słuchacza w dniu 11/11/2009.

Odcinki

8 Komentarze » do wpisu “Odcinek #252 – Białoczerwono”

  1. Jesli ktos nie mieszka w Polsce i udaje nie-Polaka, wstydzi sie swego pochodzenia to ma duzy problem, w swojej glowie oczywiscie.
    Amerykanie wysysaja patriotyzm z mlekiem matki. Problem polega chyba na tym, ze potem mlodym ludziom robi sie pranie mozgu, zwlaszcza tym w wojsku, a na efekty nie trzeba dlugo czekac. Mam kolege w Bostonie, gdzie przed domemm, ktory niedawno kupil, na maszcie powiewa olbrzymia flaga bialo-czerwona…

    Co do filmow o prezydentach amerykanskich to zdaje sie ze Chris Rock bral udzial w kampanii prezydenckiej jako strazak i zdaje sie , ze wygral wybory, film byl z 2003 roku ,, Head of State” czy jakos tak. Film byl komediowy, a 6 lat poizniej inny czarny zostal prezydentem, tyle ze raczej smiesznie w USA nie jest

  2. Być dumnym z tego powodu że jest się Polakiem/Amerykaninem/Węgrem/Chińczykiem/Rosjaninem/Czechem/Czeczenem itd, itp? Przecież to nie moja zasługa! To tak samo, gdybym powiedział, że JESTEM DUMNY BO JESTEM BIAŁY!

    Bzdura… Dla mnie państwo narodowe i pusty patriotyzm to przeżytek XX wieku.

    Ja mogę być dumny z tego, że jestem dobrym mężem, ojcem lub przyjacielem. Mogę być dumny bo nagrywam fajny podcast ;) Mogę i chcę być dumny z tego na co mam wpływ! Ale nie ma też mowy o tym, żebym wstydził się tego że jestem Polakiem! Czy mogę wstydzić się za innych Polaków? Hmm.. Jak to powiedział kiedyś Kazik Staszewski „[...] niech się wstydzi ten co robi, nie ten co widzi [...]„

  3. Mieszkając poz Polską na pytanie jakiej jestem narodowości mówię prawdę, choć były przypadki, że po reakcji na moją odpowiedź kilka razy tego żałowałem. Trzeba, myślę oddzielić partiotyzm o fanatycznego patriotyzmu. Bo potem zostaje nam tylko ogoliś wsoje łby i kontunuować dzieło zasranego RedWatch. Nie zapędzajmy sie z podwórka partiotyzmu na podwórko nacjonalizmu…

  4. Musze ci przyznać, że pozytywnie mnie tym tematem zaskoczyłeś.
    Temat rzeka, ale oto moje 3 grosze….

    Podobnie jak koledzy powyżej (Skwara i 420), mam do narodowości stosunek raczej ambiwalentny.
    Zdaje sobię sprawę, że oceniam z dystansu, ale to co widzę, czuję, jest podobne do tego o czym wspominano powyżej, po prostu ważni są ludzie, to co robimy, a patriotyzm, staje się po trosze pustym terminem, jak pisze kolega Skwarrr.
    Patriotyzm… dla nas polaków, staję się sposobem/pretekstem do chełbienia się historią, i tymi dawnymi czasami, bo było lepiej, ale czy zastanawiamy się kim jesteśmy, co znaczymy/reprezentujemy sobą dzisiaj ?
    Jednak to temat na inny podciast…

  5. Na pewno swoją polskość inaczej odczuwa Góral, Robert (jeden i drugi) Filip, Przemion i cała-cała reszta, która mieszka za granicą i niejednokrotnie musi zmierzyć się z sytuacjami kiedy mówi się o swojej narodowości, myśli więcej o tym niż na statystycznego polaka przypada – niż ja czy Skwara, którzy tkwimy w kraju spod znaku orła białego a niekoniecznie na co dzień zwracamy na to uwagę. Podejrzewam, że patriotyzm tkwi w większości z nas głębiej niż się tego spodziewamy – ale dziś nie musimy już nabijać „bagnetu na broń” i nie widać tego tak jak w różnych „obrazkach” które przewijają się w naszej głowie z kart historii.

    PS. a reszta świata? niech żałują, że nie urodzili się Polakami :D

  6. Mówiłeś Filip, że Ameryka jest najlepszym krajem? Oj chyba spóźniłeś się dobrych dwadzieścia lat. Amerykański sen to już przeszłość to mit. Co prawda wciąż jest to kraj ogromnych możliwości, ale do najlepszego to Ameryce wiele brakuje.
    Filip – jak mówisz Łamerika, to naprawdę brzmi kiepsko. Raczej wstrzymaj się z tym udawaniem (tylko się nie obraź)
    Co do patriotyzmu i dumy narodowej, to zgadzam się z Maciejem. Jestem Polakiem, ale prawda jest taka, że Polska mnie nie chciała. Zamiast przywilejów miałem obowiązki, nakazy i zakazy. Nigdy nie dostałem nic od Polski i nie czuję się związany w żaden sposób z tym krajem. Jestem przywiązany do rodziny, znajomych i do terenów, ale nie ma znaczenia czy są ci ludzie i te krajobrazy na terenie Polski, Słowacji, Włoch czy Niemiec.

  7. Ameryka, ja mówiłem ze jest oK?? NIe, nie nie, skąd te domysły?
    Never. Nie lubie indoktrynacji i pewnego rodzaju głupoty mas. To moje zdanie… Duzo w USA jest dobrego, ale z racji mocarskowości tego kraju, i byćia narodem wybranym, to jest tam mimo wszystko duzo opcji i mozliwosci…

    Wiec, Robert (tylko się nie obraź) nie rozumiem dlaczego piszsz,zem pro US

  8. ja tylko komentuję, co usłyszałem w podkaście :)

Skomentuj