Odcinek #253 – Para mieszana

Zapraszamy na kolejny odcinek
Zapraszamy na kolejne amerykańskie szpotkanie, czyli wracamy do Ameryki na chwilke, troche drogą pokrętną. Dziś goście, Aga i Marcin będą opowiadać, opowiadać, opowiadać…


Zapraszamy na kolejny odcinek
Zapraszamy na kolejne amerykańskie szpotkanie, czyli wracamy do Ameryki na chwilke, troche drogą pokrętną. Dziś goście, Aga i Marcin będą opowiadać, opowiadać, opowiadać…
no to sie wpisuje:)) niech Filip sie cieszy:) milo sie sluchalo szczegolnie mrozace w zylach opowiesci podroznicze:) Cale szczescie zalozenie ze podcasterzy w wiekszosci robia podcast dla siebie, pomaga przelknac krytyke odnosnie malopraktycznych podcastow…cale szczescie wierze ze sa gusty i gusciki:)))
Nie moglem dosluchac do konca bo Aga krzyczy ze nie chce suchac swojego glosu ;) Poslucham wiec w domu. Next week jakies male piwko redaktorze?
Bardzo cenny moment, w którym okazuje się, że nagrywanie ma sens. Daje coś słuchaczom a jednocześnie jest nagrodą za nagrywanie. Nawet jeśli nie miałbym nigdy więcej wcisnąć w dłoń mikrofonu to nikt nie zabierze mi spotkań i poznanych osób (a wszystko dzięki podkastingowi.)
Bardzo przyjemnie się słuchało. Cóż za pozytywni ludzie! :) Filip, nie puszczaj tego mojego okropnego, starego promo..
Pozdroweinia dla Agi i Marcina ( dzieki za dobre slowo) oraz dla Filipa.
Moja przygoda z pogkastingiem wziela sie od sluchania NTDO- to byl pierwszy podkast, ktorego slucham do dzisiaj. Z wlasnego wyboru! Tak trzymac Filip!
Pozazdrościć gościom tych podróży… miłe spotkanie. Nie mów już nigdy więcej Filip, że nie masz powodu do nagrywania. Masz wiernych słuchaczy, którzy chcą poznać osobiście słynnego orzełka i z tego co wiem, to tych spotkań jest sporo.
Jesteś sławny wśród wartościowych osób, bo tylko tacy słuchają podkastów :)
Odkryłem (właściwie nie wiem czego nie słuchałem go wcześniej) bardzo fajny podcast. Fajnie gadasz, aż miło się słucha. Pozdrawiam i zapraszam do siebie.
To raz jeszcze ja, tyle ze mam czas aby zostawic nieco dluzszy komentarz ( wczoraj wpadlem po 3 dniach nieobecnosci do domu i zaraz znowu mnie nie bylo).
Oczywiscie bede pisal od siebie, subiektywnie rzecz jasna, bo chyba nie ma obiektywnych komentarzy. Sa oczywiscie gusta i gusciki, ale o nich sie nie rozmawia, co najwyzej wymienia sie wlasne opinie.
Bardzo mnie cieszy fakt, ze to co zapaczatkowal Filip i kilka osob, rozwija sie powoli, aczkolwiek sukcesywnie. Podkasting jest to nisza, ktora interesuja sie nieliczni, i wydaje mi sie ze nie rozwinie sie jakos w cos niezwykle popularnego dla milionow . Niemniej warto robic podkasty i sluchac. Kazdy nowo powstaly podkast jest wartosciowym dzielem i na pewno znajdzie swojego sluchacza. Robmy podkasty i sluchajmy ich!
ALE troche zjechalem z tematu , na ktory nawet nie nastapilem.
,,Para mieszana”
Bardzo fajny odcinek , swietnie sie sluchalo, historie podroznicze i nie tylko. Kryterium pierwsze- sluchanie podkastu ma byc przyjemnoscia, relaksem i czasem ,,nauka”. Jesli sie w czasie sluchania jakiegos odcinka meczysz i niczego sie nie dowiesz, nie zostanie ani jedna refleksja w glowie po wysluchaniu, to cos jest nie tak.
W tym przypadku, Aga i Marcin wyslali w kosmos niezwykle pozytywna energie, ktora nie wszyscy dysponuja.
przyklad nr 1
Stoisz na przystanku autobusowym, nie znasz ludzi ktorzy sie tam znajaduja, i co? z niektorymi nie chcialabys/chcialbys miec nic do czynienia , a z innymi z checia zamienilabys/zamienilbys slowo i napil sie piwa lub cos okolo
Wiecie o czym mowie.
Aga i Marcin sa optymistami i tacy ludzie dziaja na innych leczniczo!
Pozdrawiam Was serdecznie i bede mial cos dla Was za kilka tygodni!
Co do Filipin to spotkalem w tym roku jednego goscia z tamtego kraju, zeglarz, ktory smial sie ze w jego ojczyznie jest 6000 wysp a kiedy oda sie podniesie ( przyplyw) to zostaje z tego 3000
Marek, Najdłuższy napewno no i mięsisty komentarz roku. Dziękuje za spostrzezenia. Dziękuje też MArcinowi i Agnieszce, ze poprostu są tacy ludzie, z nikąd, ktorzy okazują sie poprostu świetnumi ludzmi (do rozmwy). I choć ja o nich nie za duzo wiem ( w drugą strone to inaczej zupelnie) ale jak widze po komentarzach, odczuciach i statystckach, warto to robic…
Tak Redaktorze, warto! Dzeki wszystkim za mile slowa, pozdrawiam NY + Dublin, wszystkich fanow podcastow i wszystkich ktorzy je tworza.
Ide kupic jakis ponton bo w Cork powodz ( iz tego powodu zakrecili nam wode…) :)
Warto nagrywać, kiedy ma się świadomość, że ktoś cię słucha. Jeszcze lepiej spotkać się ze słuchaczem. Nic tylko pozazdrościć Fi.
Dziękuję bardzo za promoski, są świetne.
Brdzo pozytywny odcinek. Aga i Marcin to bardzo pozytywna para, oby więcej takich słuchaczy się ujawniało.
Co do transportu w krajach „rozwijających się”, mam podobne odczucie jak Agnieszka, i podobne doświadczenia (no może nie tak drastyczne…).
Pozdrawiam Irlandie
Przemion