Odcinek #270 – Blondynka warta Poznania
Joanna mówi
Dziś dialog, czyli tuzin głupich i tendencyjnych pytań do przeuroczej Asi, czyli złotko z Poznania warte ponownego poznania po 25 latach. Zapraszamy na pierwszy podcast z cyklu rozmowy we dwoje. Nagranie maj 2009.

Filipie, jako jeden z cichych, choc dosc natretnych bohaterow tej audycji, chcialbym pochwalic Twoj zapal i poswiecenie. Jestem, tak sie sklada, zapalony suchaczem, chorobliwie uzaleznionym od radia i w pelni doceniam tych niewidocznych, wspanialych
ze sprzetem nagrywajacym w garsci, ktorzy zaspakajaja moj codzienny, a przemozny glod informacji i rozrywki audialnej. Tak trzymac, mate!
Sciskam dlon,
zazdrosny maz, ale juz nie tak bardzo jak kiedys…
coz, zazdrosc, jak wszystkie inne emocje ludzkie tez podlega
ewolucji…zrob moze o tym podcast, chetnie sie dam powypytywac i obiecuje uniknac tego nerwowego chichotu,
ktorym suto okrasila swoje zaklocone piwem „Lech” wypowiedzi, moja biezaca zona, ktorej teczke nosze od 15 lat, z przerwami.
Kajetan.
No i nie będę szósty, bo jestem drugi xD
Przyjemne 50 minut zapełniło mi czas powrotu do domu.
http://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/6/6e/Vombatus_ursinus_%28Wombat_in_snow%29.jpg
ale ja bede szosty
wytrwalosc to dobra cecha
ktorej ludziom brakuje
w czasach obecnych
A terraz troche powazniej.
Odcinek ,jesli mozna skomentowac , sluchalo sie tak jak ptrzy sie na powyzsza fotke. Ciekaw jestem kto jest jego autorem.
Pozdro.
ps. nie wiem co jest w Kraju Wygnancow, ale moja siostra, ktora od kilku lat zamieszkiwala w Cork w Irlandii, wyniosla sie na chwile do Aystralii ( Sydney), pojezdzila tu i tam, m.inn. Tasmania, wrocila do Polski, potem znowu pomieszkala w Irlandii, a teraz jest w Polsce i wyglada , ze na dluzej pojedzie do kraju kangorow. Czyzby europejczykom czegos brakowalo?
ps2. nie wiem czy to prawda, ale ponoc w Australii jest problem z pozbyciem sie starych bumerangow.
Góral dokonał małego oszustwa, ale szósty, oszusty, cóż to się też liczy. KArtka oczywiście doleci pocztą lotniczą za czas jakiś.
pozdrawiamy
redakcja
Fajna, luźna rozmowa okraszona typowym „filipizmem”
a tło dźwiękowe odcinka – palce lizać
Trochę irytowali mnie aborygeni grający na tym swoim ustrojstwie ;) Leciało to w tle i rozpraszało uwagę, bo ani to melodia ani co :) Fajne spotkanie Filipie, w sensie że tak po latach i ciągle na jednych falach ;)
PS. Komu ostatecznie nosiłeś tornister? :)