Odcinek #286 – Monologue

Serdecznie witamy w kolejnym odcinku, dziś osobiste, pojedyńcze, solowe… monologi tramwajowe, czyli lekkie marudzenia i inne niedopowiedzenia.
Tramwajowe monologi.


Serdecznie witamy w kolejnym odcinku, dziś osobiste, pojedyńcze, solowe… monologi tramwajowe, czyli lekkie marudzenia i inne niedopowiedzenia.
Tramwajowe monologi.
Będzie lepiej. Zrób chwilę wakacji od nagrywania i wracaj do żywych.
Podobał mi się ten fragment o Przemku. Gratuluję samoświadomości pewnych relacji… a odnośnie reszty. To wiesz…
Drogi Filipie – życzę powodzenia i zaparcia w zamaganiu się z przeciwnościami losu, mam nadzieję, że pracka pojawi się szybko, a ty odnajdziesz radość w tworzeniu odciastow i nie tylko.
Slucha Filipie, slucha ! 21:15
Panietaj, ze po czasie posuchy zawsze przychodzi czas lepszy…
No nie, aż tak źle to nie jest, dajemy radę, no i słońca coraz więcej za oknem. Więc prosz esię jednak nie użalać, lecimy do przodu i tyle… No look back…
Ja sobie zawsze tłumaczę, że.. Nie. Nie tłumaczę sobie, tylko szczerze wierzę w to, że te słabsze okresy w życiu są nam dane po to, by nie znieczulić się na szczęście.. By nabrać pokory do samego siebie. Są naturalną częścią naszej człowieczej egzystencji..
I zawsze mijają…
Trzymam za Ciebie kciuki i czekam na powrót króla!
Smutny i osobisty odcinek :-( bo Pan Redaktor dzieli sie z nami powodami obnizonego nastroju…
Zycze zeby Pana pracka znalazla tej wiosny !
A ja podla istota wlasnie zdalam sobie sprawe z tego ze zadnej kartki wielkanocnej nie wyslalam !!
Wesolych Swiat, smacznego jajeczka i do zobaczenia !
Bedzie dobrze! Z Ju-Es-Ej przywiezlismy cos na poprawe humoru ;)
Fi, czasami po prostu w naszyj życiu nadchodzi okres który ja nazywam – DUPA. Twoja podkasterska natura zwycieży – ja to wiem.