Odcinek #257 – Foggy Day

No more words again. No more words again. No more words again. No more words again.
Następny odcinek już napewno będzie z udziałem osób mówiących słowa ciekawe i przeróżne.
just listen


No more words again. No more words again. No more words again. No more words again.
Następny odcinek już napewno będzie z udziałem osób mówiących słowa ciekawe i przeróżne.
just listen
Znów bez słów. Języka w gębie zapomniałeś czy co? Podkastów cała szafa, a on jakieś miksy puszcza. Nie lubię takich i już!
Dziwna sprawa. Dziwny mix, choć złożony zgrabnie.
Fog poczuł winyli smog. Dla mnie za ciężkie ;-) Muzycznie ofcuorse.
Dla mnie w sam raz, zdecydowanie lepsze od poprzedniego odcinka. Swoją drogą ciekaw jestem ile czasu zajęło Ci przygotowanie takiego odcinka.
Muzycznie – chaos. Kiedyś troszkę siedziałem w muzyce i mogę doradzić, że cisza także jest dźwiękiem – korzystaj umiejętnie z „ciszy”, rób przerwy. Słychać zamysł, melodię i nawet zabawę tonacją, ale mnogość nakładanych na siebie częstotliwości spowodowała natłok dźwięków o podobnych zakresach i spłaszczyła dynamikę. Proponuję postawić Woytkowi piwo i wypytać go o tematykę dynamiki, zakresów częstotliwości instrumentów itp. bo z głośnościami, ani z linią melodyczną problemów nie masz.
Jakby co to mój komentarz należy do tych krytyk konstruktywnych ;)
Piep&%^$#$## Roberto. To jest moje, to mi sie podoba, tobie nie musi. To nie jest konkurs pięknośći. Wojtek robi swoje – jego, osoboste dźwięki, ja swoje. Chaos? Ok, ale to mój chaos. NIczyj tylko moj. Nikogo nie będe sie pytał. Robie co mi się w uchu układa. Zawsz emożna skrytykować, co niniejszym zrobiłes i doceniam twoje 10 minut, które straciłeś na moj osobisty chaos.
Jakby co to jest moja konstruktywna odpowiedż na twój konstruktywny komentarz.
SP —> marne dwie godzinki spędziłem…
dziękuje za inne komentarze.
fififi
Tytuł i zawartość podoba się. Widać, że Fi lubi się bawić słowami nawet gdy nie mówi…
Przypomina mi sie zaraz twoj legendarny 50 odcinek…choc ten tu montaz jest naturalnie inny to jednak te nakladanie dzwiekow, odglosow fajnie laskocze ucho :) Ciesz sie, ze jestes juz w domku u mnie dzisiaj -3°C – zamarzlbys z Przemionem :) musielibyscie pic wiele Glühwein. Moj komentarz nie jest konstruktywny!
Fajnie zmontowane – chociaz Fogg i techno bity na poczatku mnie lekko zdziwily :) Ale po drugim przesluchaniu wpada w ucho.