Podróże. Te małe i te duże. Dziś mała podróż, trwajaca teoretycznie tylko 24 godziny. Ani minuty więcej, ani minuty mniej. Zatem zapraszamy na podroż z redaktorem w tle. Od poranka, do wieczora dźwiękowa podróż prawie bez słów. I tyle. Zapraszamy do słuchania.
Acha, no i odcinek niby okrągły, trzysta pięćdziesiąty…
NTDO | E350 | 2011
NTDO | E349 | 2011

Podróże. Małe i duże. Dziś szeleszczące, podwójne, ale nie w dialogu, mężczyzn dwóch dywagacje na wakacje. Czyli dziś zapraszmay na Bałkany. Daniel i Filip. Dwaj starzy faceci i ich stare, trzeszczące niczym ich kości wspomnienia z tamtych rejonów. Obydwoje byli tam kilka razy. Obydwoje zakochali się w tych krajach, w tych widokach, w tych smakach. Zatem zapraszamy dziś na przemyślenia, na kilka myśli mniej lub bardziej uczesanych. Zapraszamy na 50 minut rozmowy, przerywanej czasami swojskimi bałkańskimi muzycznymi klimatami…
NTDO | E348 | 2011

Podróże. Te małe i te duże. Dziś wracamy wspomnieniami ponad dwa lata, czyli american experience. Tak, to już ostatnie nasze amerykańskie dźwięki, choć pewnie coś by się tam ejszcze znalazło, ale bez przesady. Zatem dziś podróż przez amerykę bez słów. Tylko dźwięki – no prawie tylko. Odcinek zmontowany w zimie 2011 roku, co nie znacza chłód oraz szron na słuchawkach. Zatem zapraszam na podróż: Dom, Dublin, taksówka, lotnisko, kontrola paszportowa, lot do Atlanty, spóźniony lot z Atlanty do San Francisko, potem wizyta u Biedronów, Cupertino, Dom Steva Jobsa, Wielkanocne jajka. Następnie Los Angeles, wyprawa do Las Vegas i Sedony. Powrót poprzez Detroit – tu Redaktor Łukasz Witkowski mnie ugościł. Potem Nowy York czyli wyzyta u Redaktora Marka G. Potem kilka chwil na Times Square oraz powrót do domu, do Dublina. I powiem wam, że już wtedy, te ponad 2 lata temu miałem pomysł na ten odcinek i większośc dźwięków w nim użytych była specjalnie nagrana.
Barrack rulez!
lalallala
NTDO | E347 | 2011

Czuje jak by jesień szła. No właśnie. W 7 rocznice pobytu w Irlandii żegnam się. Zatem dziś tak odcinek nie dokońca poukładany, a to z racji zapalena krtani Redaktora, a to z powodu imprezy, któr odbyła się kilka godzin wcześniej, a to z powodu niedospania. Ae ogólnie będzie 20 minut gadania, o tym, że kończymy z Irlandią, z Dublinem (choć nie do końca) a lecimy w podróż poślubną… Zatem dziś 20 minut na tematy wszelakie i odcinek ów traktować można jako łącznik. Przeszłośc z przyszłością. No i przepraszam za mój głos, ta cholerna krtań. Chyba sobie ją wytne…
